26 gru 2015

Od Luny - Cd. Ryuu

Obudziłam się w jaskini pani Elizabeth. Leżałam na jakimś posłaniu. Na innym posłaniu leżał zaś pan Hakuryuu. Był nieprzytomny. Ścisnęło mnie w gardle. Przez to, że straciłam przyjaciela, wszystkie złe wspomnienia powróciły. Znów zaczęłam płakać. Pani Elizabeth spojrzała na mnie ze smutkiem. Wybiegła z jaskini. Po chwili wróciła wraz z Rose.
- Luna! - krzyknęła Rose przez łzy. - Dlaczego chciałaś się zabić?!
- Niestety Rose, muszę cię zmartwić. Luna wpadła w depresję, a do tego batdzo silną - rzekła pani Elizabeth. 
- Ale jak to? Przecież usunęłyśmy jej z pamięci te zdarzenia.
- Coś musiało sprawić, że te wspomnienia powróciły... Luna może mieć teraz czasami myśli w stylu: ,,najlepiej będzie się zabić''... Nie powinna przebywać sama. Musisz ją pocieszać, opiekować się nią...
- Dobrze... - odparła Rose. - Luno... - przytuliła mnie.
<Ryuu?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!