25 gru 2015

Od Hakuryuu - Cd. Luny

Poczułem dziwny zapach nad mrocznym lasem. Zapach śmierci. Zaniepokoiło mnie to mocno, gdyż nigdy tego nie czułem przelatując tamtędy do domu. Wylądowałem więc na niewielkiej polanie. Ciche łkanie dobiegło do moich uszu. Aż zanadto znajome.
- Luna.. - wyszeptałem. Rzuciłem się sprintem do źródła dźwięku, w ostatniej chwili osłaniając wilczycę przed atakiem empuzy. Wbiła swoje długie kły w mój przegub. Odwdzięczyłem się jej porażeniem prądem. Zaraz potem poczułem kolejne ugryzienie, tym razem w kark, dosłownie milimetry od jednej z ważnych żył. Blond dziewczyna o czerwonych oczach była wyraźnie uradowana tym, że wypiła choć trochę mojej krwi.
- Luna.. - wycharczałem. - Uciekaj!
- Ale.. - zaczęła. Nie usłyszałem reszty, gdyż powietrze przeciął przerażający ryk kolejnej z trzech wampirzych potworów. Blondynę również poraziłem prądem. Trzecia jednak dotkliwie zraniła moje skrzydło swoim ostrym pazurem. Naskoczyłem na nią, miażdżąc swoim cielskiem.
- Luno.. - po raz kolejny zacząłem swoją wypowiedź. - Uciekaj stąd, nim będzie za późno.
Starłem krew, która ciurkiem spływała po moich ustach i kapała z rozoranego gardła.

< Luna? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!