Przeciągnąłem się, a zarazem spojrzałem na nią z pytającym wzrokiem.
-No skoro tak mówisz. Przeczuwasz zmianę pogody?
-A tak jakoś... - Odpowiedziała skromnie, jakby od niechcenia.
-Eheeem... - Przytaknąłem bezcelowo. Nie mając ani jednego słowa do wypowiedzenia pozwoliłem ruszyć w przód. Wraz z dziewczyną, która podczas drogi zmieniła się w jasną wilczycę udaliśmy się do jej jaskini. Wcześniej tam nie bywałem, zatem rozglądałem się z wielkimi oczyma. Nie dobiegało tutaj dużo światła, zatem fioletowe kryształy rozświetlały pomieszczenie dodając klimatu.
-No nie powiem, ciekawa jaskinia. - Odchrząknąłem pod nosem.
-A dziękuje.
-To... hmm.. opowiesz coś o sobie? Czy wolisz nie zanudzać? - Uśmiechnąłem się szeroko. Chociaż... zdałem sobie sprawę, że nie było to ani trochę śmieszne więc od razu uśmieszek zniknął.
__________
Tenuuuuuuuuuuuśśśśśśśśśśśśś?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!