Aż otworzyłam usta ze zdziwienia.
-Oh.. Tyle Miu to chyba nie ma.. - odpowiedziałam.
-Spodziewałem się.
-A można to jeszcze jakoś inaczej zdobyć?
-Dreszcz.
Uśmiechnęłam się pod nosem.
-Mhm. - mruknęłam. W głowie już robił się plan. Spokojnie poradziłabym sobie sama.
-Coś wykminiła? - zapytał, widząc mój wyraz twarzy.
-A nic.. - odparłam. Wróciłam myślami do budynku Dreszczu. Oczywiście, że rzucał cień. Tu też go było sporo. - Tylko ostrzegam, że mogę zniknąć w nocy.
<Newt? Chyba się domyślasz xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!