25 gru 2015

Od Luny - Cd. Hakuryuu

Spojrzałam na basiora. Czy byłam na niego zła? Nie wiem... Raczej odczuwałam wielki smutek.
- Ja... - chciałam coś powiedzieć, ale ścisnęło mi gardło.
Z oczu popłynęły mi łzy. Z płaczem zaczęłam biec ile sił w nogach, byle dalej, od wszystkiego co przypominało mi mojego dawnego przyjaciela. W duchu liczyłam jednak, że to tylko sen. Że rano obudzę się, a wszystko będzie jak dawniej... wiedziałam jednak, że tak się nie stanie. Ryuu, to znaczy pan Ryuu już zawsze taki będzie. Już nigdy nie odzyskam przyjaciela.
<Ryuu?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!