- Dobra, mnie tu nie ma... - odparł Rae okrywając łapami oczy.
- Zaiste. Nikt Cię nie widzi, miszczu kamuflażu.
- To oczywiste. Przecież ja jestem miszczem!
Uśmiechnęłam się i przewróciłam oczami ze śmiechem.
- Ty będziesz miał partnerkę, ja nie. Nie mogę. - zaśmiałam się.
- I wcale Cię to nie obchodzi? Że nie znajdziesz drugiej połówki?
- Nie. Przecież to MIŁOŚĆ niszczy wszystko. A poza tym, mnie nie obchodzi PRAWIE nic. - uśmiechnęłam się.
- ZNISZYŁA MI tym pewną przyjajaźń. - dodałam.
- Ale czy nie od tego jest ŻYCIE?
- Yy... Nie za bardzo. Dla mnie życie to tylko niebezpieczeństwo, przygody i przyjaźń.
Nagle na głowę basiora spadł orzeszek. I następny. I jeszcze następny. Spojrzałam w górę i dostałam w nos. Owym "rzucaczem" była wiewiórka.
- Ty gnoju zasrany! - wrzasnął Rae i wspiął się na drzewo. Był tuż obok wiewiórki. Ta nie zdążyła uciec, więc ją zagryzł i zrzucił na mnie.
- Uwaga! Latająca wiewiórka!
- No kto by pomyślał, że wiewiórka bez płatów skórnych potrafi latać. - burknęłam przez lekki śmiech.
Frytek... Znaczy się Raphael, zaczął się ze mnie śmiać. Niczym szop pracz (szop precz!) wkradłam się na drzewo, a basior tego nie zauważył. Podeszłam bliżej niego bardzo cichutko i wtedy...
- Bułka Cię zje! - wrzasnęłam.
Rae tak się przestraszył, że dpadł z wysokości około 3 metrów.
- Boisz się bułki? Zje Cię, oj zje! - zaśmiałam się.
- Japierdolę, ale Ty głupia jesteś! Omal nie zszedłem na zawał! Kobieto!
- Jebu, jebu na bombę! - krzyknęłam i skoczyłam z drzewa. Rae prędko się odsunął, a ja spadłam na ziemię.
- I kto tu teraz zaliczył glebę? Ha!
- Na pewno nie ja. - uśmiechnęłam się tajemniczo, po czym wskoczyłam na Raphaela i przetoczyłam się po nim.
- Hyhyhyhyy....
Chwyciłam kawałek trawy i zaczęłam obsypywać nią głowę basiora.
- Co Ty wyprawiasz!?
- Nicz.
~*~
Zbudowałam sobie fort AntyRaphael'owy z patyków i liści.
- Nie podchodź, bo dostaniesz patykiem w łepetynę. - warknęłam przez śmiech. - Lepiej zakamufluj się tak, żebym Cię nie widziała, miszczu.
<Rae? Brak pomysłu ._. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!