- Nic nie szkodzi- odpowiedziałem spokojnie
Ejme wstała i ubrała się.Mieliśmy cały dzień dla siebie , a byliśmy w wielkim mieście.Pomyślałem że wezmę ją do parku.Kiedy wyszliśmy przed budynek było bardzo tłoczno i gwarnie.Przedarliśmy się przez tłum i weszliśmy do parku.Był duży i piękny.Ejme zachwycała się krajobrazem ,a ja podszedłem do budki z lodami i kupiłem dwa lody.Wróciłem z powrotem do Ejme niosąc dwa lody mówiąc:
- Proszę.To dla ciebie. -
Uśmiechnąłem się do Ejme ,a ona odwzajemniła gest.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!