Mysterie załatwiła wszystkie formalności.
- Gratulacje Mysterie. Zostajesz przyjęta do watahy - rzekła Uraza, podając jej łapę.
Wyszłyśmy z jaskini alf.
- To do zobaczenia - uśmiechnęłam się.
Wróciłam do mojej jaskini. Było już dość późno. Właśnie przyszła Luna. Wyszłam na polowanie. Upolowałam dwa zające. Jednego zjadłam ja, drugiego zaś dałam Lunie. Mała po kolacji położyła się na swoim posłaniu i zasnęła. Ja po chwili również pogrążyłam się we śnie.
~~~~*~~~~
Obudziłam się koło drugiej w nocy. Wyszłam na nocny spacer. Spacerowałam zapatrzona wokoło. Wszędzie leżał biały puch, a nocne niebo rozświetlały gwiazdy. Dotarłam na jakąś ośnieżoną polanę. Usiadłam, spoglądając w gwieździste niebo. Nagle usłyszałam cichy szelest. W jednej chwili ujrzałam iż otoczyły mnie czarne wilki z szarym półksiężycem na pyskach. Wataha Półksiężyca, a jak inaczej. Byłam przerażona. Nie wiedziałam co robić. Było ich chyba z dwudziestu. Rzucili się na mnie, gryząc mnie i szarpiąc. Zawyłam, próbując wezwać pomoc, ale nikt nie przyszedł z odsieczą. Byłam wykończona. Myślałam, że zaraz umrę. Wtedy ktoś stanął w mojej obronie. Słyszałam odgłosy walki. Potem ucichły. Otworzyłam oczy. Zdążyłam tylko zobaczyć Mysterie, bo potem straciłam przytomność.
<Mysterie?>
22 gru 2015
Od Rose - Cd. Mysterie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!