Złapałem się za brzuch i zacząłem po prostu umierać. Po chwili przyszedł kelner więc starałem się udawać normalnego.
- Smakuje państwu ?
- Tak, ale dlaczego to jest tak duże ? - zapytałem.
- No pan chciał dużą.
- Tak, tak, mogę rachunek ? -zapytałem.
Ten odszedł i po chwili przyszedł. Zapłaciłem ale mimo to zostaliśmy. Dosiadłem się do Miko i objąłem ją ramieniem całując w policzek,
< Miko ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentując, zachowujmy kulturę wypowiedzi. Pamiętaj, to, jak się wyrażasz świadczy tylko i wyłącznie o tobie!